Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura szwedzka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura szwedzka. Pokaż wszystkie posty
#36 Co nas nie zabije - David Lagercrantz

sierpnia 15, 2021

#36 Co nas nie zabije - David Lagercrantz

    Stieg Larsson zmarł przed wydaniem pierwszego tomu trylogii Millennium. Dalsze trzy części zostały napisane przez Davida Lagercrantz'a na podstawie pozostawionych przez Larssona notatek. Nigdy nie byłam zwolenniczką dopisywania kolejnych części przez inne osoby, bardzo kojarzy mi się to z fan fiction, które kiedyś były bardzo popularne w sieci. No ale jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma. I chociaż części napisane przez Larssona stanowiły zamkniętą całość to byłam ciekawa, jak jeszcze może się potoczyć historia Lisbeth i Mikaela.
 

 "Człowieka wyróżnia to, że jest pełen przeciwieństw. Tęsknimy za domem, a jednocześnie za tym, żeby się z niego wyrwać."

    Mikael Blomkvist przechodzi kryzys zawodowy i rozważa porzucenie redakcji, którą wspólnie z Eriką Berger, Lisbeth Salander wplątuje się w aferę związaną z kradzieżą danych oraz włamaniami do systemów służb USA. Chociaż oboje od dawna nie mają ze sobą kontaktu, ich drogi ponownie łączą się, kiedy Mikael zostaje poproszony przez profesora Baldera, eksperta od sztucznej inteligencji, o pomoc.

    Czuć, że to nie jest to samo. Bohaterowie z jednej strony mają cechy Lisbeth i Mikaela, a z drugiej strony nie są to Lisbeth i Mikael Larssona. Po prostu nie. Myślę, że osoby, które przeczytają tę książkę zgodzą się ze mną w tej kwestii. Nie jest źle, ale czegoś tu zabrakło. Może gdyby Lagercrantz mógł bohaterów stworzyć od zera wyszłoby to znacznie lepiej.

    Intryga stworzona przez Lagercrantz'a była całkiem niezła. W poprzednich częściach elektronika dopiero raczkowała, chociaż można było zrobić przenośne punkty połączenia z internetem czy włamać się na czyjeś konto na drugim końcu świata. W Co nas nie zabije Lagercrantz wchodzi już na wyższy poziom, fabuła zahacza o sztuczną inteligencję i konsekwencje z nią związane. Podobało mi się, że kluczem do rozwiązania zagadki morderstwa jest dziecko, ale nie zwykłe dziecko, tylko sawant z umiejętnościami zarówno matematycznymi jak i plastycznymi. 

    Oprócz samej afery związanej z hakerstwem i morderstwem autor porusza także inne tematy. Między innymi jest to wątek przemocy domowej, niepełnosprawności, niespełnionych zawodowych pragnień i ambicji. Nie jest to płaska książka, która skupia się na jednym tylko wątku. Lagercrantz, tak jak Larsson, wplata do swojej książki różne rzeczy, które umiejętnie ze sobą łączy i tworzy jedną całość.

    Było fajnie, ale bez szału. Patrząc na opinie i oceny na portalach literackich nie jestem odosobniona w swoim zdaniu. Ta książka jest poprawna. Po prostu nie jest to dzieło Larssona. Przeczytam ostatnie dwa tomy, ale średnio mi się do nich śpieszy.

Ocena: 6/10
Liczba stron: 504
Cykl: Millennium

Co nas nie zabije | Mężczyzna, który gonił swój cień | Ta, która musi umrzeć
 
PS. Po przeczytaniu książki chciałam obejrzeć film. Nie dotrwałam do końca, co za gniot. Większość rzeczy kompletnie nie zgadza się z fabułą książki, aktorka grająca Lisbeth Salander kompletnie nie pasuje do tej roli. Dramat, dramat! Nie oglądajcie tego, szkoda czasu.
#19 Zamek z piasku, który runął - Stieg Larsson

czerwca 11, 2021

#19 Zamek z piasku, który runął - Stieg Larsson

    Na początku bałam się spotkania z tą serią, a jednocześnie trochę ekscytowałam wchodzeniem w świat kryminałów. Po każdym tomie robiłam sobie krótką przerwę, żeby dobrze przemyśleć swoje odczucia i nie mieć przesytu historią Lisbeth Salander, Mikaela Blomkvista i reszty bohaterów. Nie były to do końca łatwe przerwy, ponieważ styl Larssona sprawia, że ma się ochotę pochłonąć trylogię Millennium (choć nie wiem, czy trylogia jest tu dobrym określeniem) za jednym razem.
 

"Prawo do swobody wypowiedzi tworzy demokrację, a jego naruszenie oznacza jej koniec."
    Wydarzenia w trzecim tomie są bezpośrednią kontynuacją akcji dziejącej się w części drugiej. Mikael Blomkvist wraz z załogą miesięcznika Millenium, policją oraz firmą ochroniarską starają się wyciągnąć z kłopotów Lisbeth Salander, która nie ułatwia im zadania. Na dodatek natrafiają na ślad głęboko ukrywanej tajemnicy, która może zachwiać podstawami szwedzkiej polityki.

    Dobra to była lektura, dobra. Chociaż przyznaję, że były takie momenty, kiedy się odrobinę zaczynałam się nudzić, zwłaszcza, kiedy był wprowadzany kolejny tymczasowy bohater albo były opisywane zawiłości polityczne, które nie bardzo mnie interesują. Ale były to tylko krótkie momenty, zupełnie nie wpływające na odbiór całości.

    Przez znaczną część fabuły czytelnik jest trzymany w napięciu. Zadaje sobie pytanie, czy uda się wszystko wyprowadzić na prostą, czy jeśli nie będzie takiej możliwości to czy konsekwencje będą duże, jak to się wszystko skończy... No i przede wszystkim jaki będzie los Lisbeth Salander, który stoi pod ogromnym znakiem zapytania. 

    Fabuła obejmuje naprawdę dobrze dobrze wykreowanych bohaterów, świetnie skonstruowaną sieć intryg i powiązań między bohaterami. Przeszłość splata się z teraźniejszością. Przez ostatnie dwieście stron czyta się naprawdę bardzo bardzo szybko, nie można się oderwać. Właśnie wtedy na światło dzienne wychodzą wszystkie najciekawsze wątki i jasny jest dalszy los bohaterów.

   Wiem, że wiele czytelników pisze, że im przykro, że Larsson już niczego nie strworzy (zmarł przed wydaniem pierwszego tomu) i muszę powiedzieć, że podzielam tę opinię, chciałabym dalsze losy bohaterów poznać czytając książki wydane pod jego nazwiskiem, ponieważ średnio jestem przekonana do kontynuacji Davida Lagercranza na podstawie notatek Larssona, no ale jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma. Cieszę się, że weszłam w krainę kryminałów i że dane mi było poznać tak fantastyczną serię, jaką jest Millennium. Żeby wymyślić taką historię trzeba mieć naprawdę talent. Jestem pewna, że wrócę kiedyś do książek Stiega Larssona, ponieważ świetnie się bawiłam i jeszcze bardzo długo po skończeniu lektury myślałam o przeżyciach Lisbeth i Mikaela.

Ocena: 8/10
Liczba stron: 784
Seria: Millennium

Co nas nie zabije | Mężczyzna, który gonił swój cień | Ta, która musi umrzeć

#10 Dziewczyna, która igrała z ogniem - Stieg Larsson

maja 09, 2021

#10 Dziewczyna, która igrała z ogniem - Stieg Larsson

    Nie upłynęło wiele czasu od momentu, kiedy skończyłam książkę "Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet" i sięgnęłam po jej kontynuację. Nie mogłam przestać myśleć o dalszych losach Lisbeth Salander i Mikaela Blomkwista, chociaż pierwsza część fabularnie była zamknięta. W każdym razie jestem po lekturze "Dziewczyny, która igrała z ogniem", która również pozostanie w moich myślach na dłużej.

 
 
    Lizbeth Salander podróżuje po świecie, odwiedza pomniejsze wysepki i korzysta z życia, a także ukradzionych kilku milionów. W redakcji miesięcznika Millenium Mikael Blomkvist wraz z dziennikarzem Dagiem oraz jego dziewczyną Mią planują wydanie książki oraz gazety o tematyce kobiet wykorzystywanych w seksbiznesie. W sprawę zamieszane są wysoko postawione osoby, którym bardzo zależy na tym, aby prawda nie wyszła na jaw. Niestety, w pewnym momencie sprawy dość mocno się komplikują. Co z tym wszystkim ma wspólnego Lisbeth i co wydarzyło się w jej przeszłości podczas Całego Zła?
 "Prowokowała go, grała tymi swoimi słodkimi dziecięcymi oczkami i uwiodła go ciałem, które mogłoby należeć do dwunastolatki. Pozwoliła mu się zgwałcić. To jej wina. Nigdy by nie zrozumieli, że ona w rzeczywistości wyreżyserowała przedstawienie. Zaplanowała..."

    Dziewczyna, która igrała z ogniem jest książką odrobinę inną, niż poprzedniczka. Przede wszystkim Mikael i Lisbeth nie odkrywają tajemnicy z przeszłości, tylko zajmują się tematem aktualnym, dziejącym się teraz.  Wydarzenia zmieniają się z minuty na minutę, a na dodatek czytelnik oprócz rozwiązania zagadki morderstwa próbuje (w moim przypadku z marnym skutkiem) domyślić się, co stało się w przeszłości Lisbeth i jak wpłynie to na jej przyszłość.

    Postacie są bardzo dobrze wykreowane i nie jest tak, że Larsson skupia się tylko na głównych bohaterach. Każda osoba pojawiająca się na kartach tego kryminału jest wprowadzona nieprzypadkowo, ma swoją przeszłość i udział w historii. Bohaterowie nie są opisani płytko, ale próżno szukać w Dziewczynie, która... przesady i nic nie wnoszących opisów. Wszystko ma znaczenie.

    Książka porusza bardzo aktualne tematy, chociaż została wydana w 2006 roku. Fakt, że kobiety są wykorzystywane seksualnie i zmuszane do pracy w seksbiznesie jest ciągle na czasie. Co prawda fabuła głównie skupia się na oprawcach, a nie ofiarach, czego było mi odrobinę szkoda, ale nie umniejsza to wartości książki.

    W przeciwieństwie do pierwszej części tej trylogii Dziewczyna, która igrała z ogniem nie jest jedną zamkniętą częścią, a zakończenie sprawia, że od razu chce się sięgnąć po następny tom, na szczęście mam tę możliwość. Końcówka książki to niemal jazda bez trzymanki. Pewne rzeczy się wyjaśniają, co niestety rodzi następne pytania. Chociaż raczkuję dopiero w temacie kryminałów to chyba jednak wolę zamkniętą formę, tzn. jeden tom, jedna historia, bez rozciągania na kilka książek, ale ostateczny werdykt wygłoszę po lekturze Zamku z piasku, który runął.

    Odrobinę ponad 700 stron czyta się bardzo szybko. Styl Larssona sprawia, że nawet nie ma kiedy odczuć tego, że książka ma grubość cegły. Postacie są dobrze wykreowane, fabuła przemyślana, zagadka skonstruowana po mistrzowsku. Jeśli jeszcze nie czytaliście tej trylogii to bardzo polecam.


Ocena: 7/10
Liczba stron: 704

Co nas nie zabije | Mężczyzna, który gonił swój cień | Ta, która musi umrzeć

#6 Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet - Stieg Larsson

kwietnia 19, 2021

#6 Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet - Stieg Larsson

! Książka (moim zdaniem) jest dla osób pełnoletnich i o odpornej psychice !


    Unikam czytania popularnych książek, ponieważ jest z nimi tak, że fala zachwytów zniechęca mnie do choćby dotknięcia ich okładek. I kompletnie nie ma znaczenia, jaki to jest gatunek książki. Jest popularna? To musi swoje odczekać, aż emocje opadną.

     O trylogii Millenium usłyszałam pierwszy raz, kiedy byłam w technikum, a był to mniej więcej czas, kiedy filmowa adaptacja pt. Dziewczyna z tatuażem wchodziła do kin. Panie bibliotekarki chyba wszystkie po kolei czytały książki Larssona, ale z racji takiej, że wtedy byłam na fali czytania tylko i wyłącznie romansów paranormalnych to średnio byłam zainteresowana kryminałem o grubości cegły.

    Ostatnio bardzo chętnie chwytam za kryminały. Nie wiem, skąd się to wzięło, bo nigdy za tym gatunkiem nie przepadałam, ale najwyraźniej po prostu musiałam dojrzeć. Dodatkowo mam takie mini-postanowienie, że w 2021 roku rozszerzę swoje czytelnicze horyzonty poza Stany Zjednoczone czy Zjednoczone Królestwo, a pierwszy (i kolejne też) tom trylogii Millenium jest jednym z kroków, który pozwoli mi to osiągnąć

To jest takie chore, że może podrajcować niejednego psychologa.


   
Mikael Blomkvist jest znanym dziennikarzem i współzałożycielem dziennika Millennium, który został skazany na trzy miesiące więzienia za zniesławienie szwedzkiego przemysłowca Wennerströma. Dzięki pewnemu splotowi wydarzeń poznaje Henrika Vangera, który zleca mu pracę nad książką opisującą historię rodziny Vangerów oraz odkrycie, co stało się z jego bratanicą Harriet i kim jest jej morderca. Sprawę komplikuje fakt, że dziewczyna zaginęła prawie czterdzieści lat temu, ciała nigdy nie znaleziono, a wszystkie dowody i poszlaki zostały sprawdzone na wiele różnych sposobów.
Równolegle poznajemy Lizbeth Salander, dwudziestoczterolatkę, która szokuje swoim wyglądem wielu ludzi, a do tego jest genialną researcherką zatrudnioną w firmie ochroniarskiej. Lizbeth dostaje zadanie na polecenie prawnika Vangera, aby prześwietlić Blomkvista. Wysoki poziom jej raportu sprawił, że gdy Mikael potrzebował pomocy w wyszukiwaniu faktów z przeszłości to właśnie Salander wkroczyła do akcji.

    Wow. Nie tego się spodziewałam i nie takie były moje wyobrażenia na temat tej książki. Przede wszystkim myślałam, że tytułowi mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet ujawnią się w zupełnie inny sposób, niż zostało to przedstawione w książce. Spodziewałam się, że główny bohater co najmniej będzie pałał niechęcią do wszystkich przedstawicielem płci pięknej, na szczęście okazało się inaczej i Mikael nie był mizoginem. 

    Początek książki może trochę zniechęcać, ale jak już przebrnie się przez te kilka pierwszych stron to już idzie wszystko jak po maśle. Jak tylko byłam zmuszona odłożyć czytnik to zastanawiałam się, co będzie dalej, czego się jeszcze dowiem, no i oczywiście chciałam wiedzieć, co będzie z samym Mikelem, ponieważ wątek jego skazania przeplata się z szukaniem mordercy Harriet. Bardzo polubiłam też momenty, kiedy Lizbeth Salander przejmowała stery i poznawałam jej historię i, wcale nie łatwe, życie. Jest ona bohaterką skomplikowaną i doświadczoną przez los. Autor też jej nie oszczędzał. Ale żeby poznać jej życiorys to po prostu musicie przeczytać tę książkę.

    W książce dostajemy zagadkę, poszukiwanie odpowiedzi, no i oczywiście finał, który jest tak szokujący, że zastanawia mnie, jak takie coś mogło pojawić się w umyśle autora, a jednocześnie nie zdziwiłabym się, gdyby Stieg Larsson zainspirował się jakimiś prawdziwymi wydarzeniami, ponieważ ludzie są zdolni do największych okrucieństw.

    Mój umysł nie jest specjalnie analityczny, a kryminały czytam raczej dla dobrej zabawy niż dla chęci przeanalizowania tekstu i odkryciu, kto zabił, zanim autor ujawni tę informację. Pewne podejrzenia, co do rozwiązania tajemnicy, co się stało z Harriet i kto był w to zamieszany miałam w trakcie czytania i na końcu okazało się, że się sprawdziły. Czy byłam tym rozczarowana? Nie, głównie ze względu na to, że po prostu strzelałam i akurat trafiło mi się, jak ślepej kurze ziarno.

    Ostatnio zastanawiałam się, czy czytelnikom podobają się książki, w których nie ma ani skrawka romansu. Jak wiadomo, solą życia jest miłość, więc podejrzewam, że gdyby nie było w Mężczyznach... nic takiego to czegoś na pewno by mi brakowało. Otóż, romans był, nawet nie jeden, ale nie pchał się na pierwszy plan. Żaden bohater nie wzdychał, nie płakał, nie jęczał i stękał. Bardzo podobało mi się to nie wypychanie wątku romantycznego na pierwsze skrzypce. 

    Mam trochę kaca książkowego po tej lekturze, nie umiem się chwycić za nic nowego, bo mój umysł dalej analizuje wydarzenia, które miały miejsce na szwedzkiej wyspie. Podejrzewam, że za kolejne dwie części zabiorę się szybciej niż później, gdyż po ich opisach wnioskuję, że będą co najmniej tak dobre, jak Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet.

Ocena: 8/10
Liczba stron: 620
Rok wydania: 2008
Cykl: Millennium

Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet | Dziewczyna, która igrała z ogniem | Zamek z piasku, który runął
Co nas nie zabije | Mężczyzna, który gonił swój cień | Ta, która musi umrzeć

    Obejrzałam ekranizację pt. Dziewczyna z tatuażem. Gra aktorska super, zgodność z książką powiedziałabym tak na 90%, ponieważ kilka szczegółów zostało albo pominiętych albo zmienionych, no i przede wszystkim zakończenie jest inne. Film jest definitywnie dla osób pełnoletnich!

Copyright © Let's read! , Blogger